Co tam panie na silowni slychac 08.2017

Gdzieś w Anglii, siłownia z basenem, sierpien 2017

Ostatnio na siłowni (to znaczy na basenie, bo przecież nie chce mi sie chodzic do góry cwiczyc ! ) spędzam sobie czas z Kenijczykami, Indyjskiego pochodzenia. 

Tacy "Kenijscy Brytyjczycy z Indyjskimi korzeniami". Bosche, ale to imperium namieszalo ludziom w tożsamosci i przynależnosci. 

Tak czy inaczej, wyrożniaja sie oni pozytywnie na tle przedstawicieli wszelkich innych... typów; ) 

Fajnie sie spędza czas w saunie i w jackuzzi w ich towarzystwie. Dwa strzelce (ze ma trzy! ) i Lew. 

Z Pakistańczykami sie kłóce, same z nimi problemy, z większościa znaczy sie. Choć też mam wśród nich swoich trzech wspaniałych. Wiadomo, najlepsi z najlepszych musza być oczywiście w mojej pace! 

Dwie fajne Polki. Super Filipinka i pare innych Azjatek: Vietnamki i Tajki. One sa bardzo ładne. I bardzo zgrabne. Ja, to żeby tak wyglądać, to muszę nie jeść dwa dni. To i nie jem.




Właśnie zauważyłam pewną zależność. Jesli kogoś lubię, to o nim/ o niej/ o nich nie piszę. Dopiero jak mnie ktoś wqurwi...no to niech sie potem nie dziwi...

Komentarze

  1. Pierwsze próby pisania z polską czcionką. Częściowo udane: D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Life is a Cabaret!

Co robia gwiazdy? Blyszcza!