Big Satisfaction! When Princess realized she doesn't need a Prince...


Kiedy ksiezniczka zrozumiala, że wcale nie potrzebuje ksiecia, czyli jak odkrylam wibrator Big Satisfaction od Ann Summers.


Rozczarowana kolejnym facetem, ktory nie mial pojecia jak to sie robi, postanowilam zainwestowac w plastikowego ksiecia o nazwie Big Satisfaction. I możecie mi wierzyć-nazwa trafia w sedno!

Na poczatku  troche mnie zestresował. O Bosche, jest za duzy! - moja pierwsza reakcja. Potem pierwsze podejście. I już tylko lepiej i jeszcze lepiej. Zaniemówiłam. Szczerze? Nie da się tego opisać słowami. Musisz spróbować sama.

Ociekający lubrykantem i wszelkimi innymi możliwymi płynami  diabli wiedzą jakiego pochodzenia, krystalicznie piękny. Doskonały po prostu. Chyba się zakochałam...

Tak, tak faceci mogą się przez niego nabawić kompleksów. I dobrze. No cóż; )





- Duży, mocny wał (łał! ; )                                           
- Piękne brokatowe wykończenie
- Ramię zewnętrzne do stymulacji łechtaczki
- Wielokrotna; ) prędkość wibracji
- Łatwa w użyciu podstawa skrętna
- Wodoodporny
- 2x AA baterie nie w zestawie
-22,5 cm dlugość : )
-12,5 cm obwód : D

Wspaniałe wrażenia, niezapomniane doznania, chce się wciąż więcej i więcej. Jak ze super kochankiem. Idealny w parze wibratorem Gold Rose Pebble, o którym napiszę w kolejnych postach . Wypróbowany również w duecie z kulkami gejszy.
Życzę dobrej zabawy; )



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Life is a Cabaret!

Co tam panie na silowni slychac 08.2017

Co robia gwiazdy? Blyszcza!