Substytut milosci

Ktos mnie na basenie ostatnio spytal dlaczego sex toys, a nie jakis normalny zwiazek, relacja, kontakt z drugim czlowiekiem. No dobra, z perspektywy singla, kobiety.

Z kim? Nie dosc, ze kandydat musi sie podobac, to samo podobac nie wystarczy, do tego tanga potrzeba tak zwanej chemii. Chemia czasami tak sobie po swojemu dziala, ze dziala nie z tym, ktorego wybralby rozum. Albo serce. Chemia wybiera genetycznie pasujacy matrial pod katem reprodukcji. Potencjalne potomstwo bedzie silniejsze, odporniejsze, ladniejsze itd... Chemia nie przejmuje sie odpowiedzialnoscia, wartosciami, inteligencja, emocjonalnoscia, charakterem, osobowoscia. Chemia moze nam splatac figla i pchnac w ramiona pierwszego lepszego psychola.

A tu jeszcze trzeba czasu na oswojenie sie, na zaufanie. Na poznanie sie, na dogadanie, dopasowanie. A i tak sie mozna pomylic. Latwiej by bylo, gdyby ludzie mieli wypisane to na czolach: klamca, oszust, fuckboy. Mozna by z punktu unikac. A tak, niestety metoda prob i bledow mozna sie przez takich nabawic nerwicy, depresji, obnizenia poczucia wlasnej wartosci, apatii i braku ochoty na seks, a w najlepszym wypadku jakis chorob i infekcji przenoszonych droga plciowa. Te przynajmniej mozna szybko wyleczyc. Niektore przynajmniej. W sumie nie wiem jak to wytlumaczyc facetowi. Wyobraz sobie, ze seks nie kojarzy ci sie z przyjemnoscia, tylko ze stresem. Negatywne konotacje: Czy mnie czyms zarazil, czy nie bede w ciazy (z kims kto sie nie nadaje na opiekuna dla ewentualnego potomstwa), z inna laska byl w zwiazku, ze mna tylko sypia- widocznie nie jestem wystarczajaco dobra. Przespal sie raz i nie wraca po wiecej, no to juz kompletna porazka, nawet do seksu sie nie nadaje. I tak dalej w ten desen.

Jakosc takiego przypadkowego seksu tez bynajmniej nie jest jak ze
scenariuszy filmow instruktarzowych, gdzie spotykaja sie nieznajomi i seks ze hej, z fajerwerkami i wszystkimi extras. A w praktyce w takiej sytuacji nic nie bedzie gralo jak nalezy na dzien dobry. Oczywiscie znam takich, co zaprzecza, bo przeciez "bylo tak swietnie, bla, bla". No tylko, ze to ich punkt doznania, a trzeba by jeszcze tej drugiej strony spytac czy tak wspaniale (jej) bylo. Watpie. Tak wiec odpowiedz na pytanie, dlaczego nie "jakis normalny" seks brzmi: Nie  warto. Kiedy w ogolnym rozrachunku doswiadczenie jest negatywne, po prostu sie nie oplaca. Eksperymenty to tez raczej domena kochankow, ktorzy potrafia stworzyc trwale relacje. Bo tak na dzien dobry, caly repertuar? To chyba po pijaku i nic potem nie pamietaja. Nie moja bajka, dzieki.

No tak, ale to napiecie, oczekiwanie, spojrzenia, przytulanki, pocalunki, dotyk, oddech, zapach potu, smak, endorfiny. A potem? Potem co? Bo wlasnie to potem jest cholernie wazne. Sklada sie to potem na wspomnienia, na skojarzenia, na ogolne wrazenia. Zarowno zaraz potem jak i dzien pozniej, kolejny i nastepny.

To mi przypomina podobna rozmowe. Tez na basenie. A raczej w saunie. Co to znaczy, ze facet jest "dobry w lozku". Temat brzytwa; )  Jacys tam sie wysilaja i produkuja, a  ze zrobi to czy tamto, ze tak czy inaczej, ze za dlugo, ze krotko. Ok, maja wyobraznie, no to gratuluje, no i stety niestety nie, nie wiedza co to znaczy. Po chwili namyslu, taki jeden, wygladajacy jak James Bond dorzucil: " zapewne nie bedzie tu chodzilo jedynie o sam seks". Bingo kolego.

Hmm, moze jest niezly w te klocki, skoro to rozumie?

; )






Komentarze

  1. Czytajac to pomyslalam sobie o video ktore widzialam wczesniej o rewolucji sexualnej
    https://www.youtube.com/watch?time_continue=157&v=e-WCz951EB

    Dodatkowo trzeba wyzwolic sex z zabawkami, bo kazda kobieta ma swiete prawo do dobrego wibratora.

    Maria (a takze Weronika)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Life is a Cabaret!

Co tam panie na silowni slychac 08.2017

Co robia gwiazdy? Blyszcza!