Woman with attitude

Tak jakos wyszlo. Jesien. Kolory. Miasto.



A, ze akurat cos sie nie udalo, kolejny raz. Nie ma winnych, i kazdy jest winny. Punk rockowo. Duch miasta. Nad rzeka, parking. Mosty, pociagi, tory kolejowe. Labirynt. W nich, wieczne dzieci. Uwolnieni od uzaleznienia. Od milosci. Jednostronnej. Zaborczej, egoistycznej. Nie, to nie milosc. Manipulacja. Zmarnowane, lata. 



A moze przyda sie. Jakos, niby. Ponoc wyciaga wnioski. Uczy, doswiadczenie. Zyciowe. O Jezu, a ze bez polskich znakow? No i co z tego. Gdzies w Anglii. Zbliza sie Halloween. Wszystkich zmarlych. Wszystkich Swietych. All Hollow Eve. Jeszcze nie teraz. Zlosc. Rozgoryczenie. Od nowa. Sila. Energia.  Powraca.



03.10.2017 UK

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Life is a Cabaret!

Co tam panie na silowni slychac 08.2017

Co robia gwiazdy? Blyszcza!